BP inwestuje w ofertę spożywczą

Coraz więcej klientów robi zakupy w sklepach na stacjach benzynowych. Ich oferta obejmująca kilka tysięcy produktów konkuruje z osiedlowymi sklepikami czy nawet dyskontami. Na ten segment działalności mocno stawia koncern BP, który inwestuje w ofertę pozapaliwową. Wspólnie z siecią supermarketów Piotr i Paweł marka uruchamia nowy koncept typu convenience dla zabieganych klientów.

– Sklepy na stacjach benzynowych, poza tradycyjnym asortymentem typu piwo i papierosy, coraz bardziej rozwijają się w kierunku oferty spożywczej. Klienci stają się coraz bardziej wymagający, bo są zabiegani i mają mało czasu. Oczekują, że zakupy będą proste i szybkie, żeby mogli mieć więcej czasu na to, co lubią – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Joanna Lutosławska-Rogóż z BP Polska, odpowiedzialna za współpracę z siecią Piotr i Paweł.

Sklepy na stacjach benzynowych są coraz poważniejszą konkurencją dla dyskontów czy osiedlowych sklepików. Ich asortyment stale rośnie, obejmując kilka tysięcy produktów, w tym np. zdrową żywność, bezglutenowe przekąski, napoje czy szybkie dania na wynos. Poza ofertą spożywczą, stacje benzynowe konkurują też liczbą promocji i dodatkowymi usługami, takimi jak możliwość wypłacenia gotówki czy odebrania przesyłki. Dlatego coraz więcej klientów dokonuje tam codziennych zakupów przy okazji, a sklepy na stacjach benzynowych stają się poważnym graczem na rynku retail.

Na ten segment mocno stawia koncern BP, który od pewnego czasu inwestuje w poszerzanie oferty pozapaliwowej i niezwiązanej z motoryzacją. We współpracy z siecią supermarketów Piotr i Paweł stworzył nowy format sklepów typu convenience z kompleksową ofertą dla osób w drodze, które chcą szybko zrobić codzienne zakupy przy okazji tankowania samochodu.

– Na stacji benzynowej klienci szukają przerwy w drodze. To może być krótki odpoczynek, posilenie się przy kawie. To może być też przerwa na zasadzie: wpadnę, zatankuję i przy okazji kupię coś na wieczór albo na lunch do biura, bo nie mam czasu na dłuższe zakupy. Koncept „Piotr i Paweł po drodze” stawia na rozwiązania dla zabieganych klientów w drodze do biura, do domu, w podróży, na chwilę przerwy lub szybkie zakupy na później – mówi Joanna Lutosławska-Rogóż.

Zmiana stylu życia i oczekiwań konsumentów spowodowała wzrost popularności żywności convenience – produktów gotowych, szybkich albo łatwych w przygotowaniu.

Pierwsza placówka sieci „Piotr i Paweł po drodze” działa na stacji Reduta w Warszawie, na Al. Jerozolimskich. Dwa kolejne sklepy stworzone w ramach konceptu convenience zostaną wkrótce otwarte w Krakowie i Poznaniu. Będą zajmować około 150 mkw. powierzchni, a w ofercie znajdzie się około 3 tys. produktów, takich jak napoje, przekąski, dania gotowe, ale także wędliny, nabiał i innego rodzaju produkty kupowane podczas codziennych zakupów. Na półki trafią również artykuły marki własnej Piotr i Paweł.

– Stacja benzynowa – gdzie można zatankować, doładować kartę, zjeść bagietkę czy wypić kawę – staje się miejscem, gdzie można zrobić zakupy. Od klienta zależy, czy będzie to bułka, ser i szynka czy gotowe danie na wynos. Dynamika zmian jest ogromna, a przyszłość może być jeszcze ciekawsza –mówi przedstawicielka BP Polska.

Paliwowy koncern, który zarządza siecią ponad 500 stacji benzynowych na terenie całego kraju. podkreśla też, że ma duże doświadczenie w prowadzeniu sklepów convenience. W Wielkiej Brytanii BP od lat współpracuje ze znaną siecią Marks & Spencer. Podobne koncepty, dostosowane do lokalnych rynków, działają również w Niemczech i Holandii, gdzie partnerem BP jest marka Albert Heijn.

– Mamy bardzo dobrze zdefiniowaną strategię convenience i doświadczenie we współpracy z partnerami biznesowymi. Od dawna nasze stacje współpracują z Marks & Spencer, a wiadomo, że angielski rynek jest bardzo rozwinięty pod kątem dań gotowych. W Niemczech współpracujemy z Rewe pod szyldem „Rewe To Go”. Wszystkie te koncepty są nieco inne, przystosowane do lokalnego rynku, ale łączy je to, że stawiamy na wiarygodność partnerów biznesowych. Stąd wybór sieci „Piotr i Paweł”, która jest gwarantem jakości i odpowiednich produktów – mówi Joanna Lutosławska-Rogóż.

Previous Konflikt amerykańsko-północnokoreański stał się pretekstem do realizacji zysków na giełdzie
Next Rośnie popularność mobilnych płatności

Może to Ci się spodoba

Wiadomości

Jak zaprojektować ulotkę, która przyciągnie uwagę potencjalnych klientów?

Ulotki od wielu lat są preferowanym nośnikiem reklamy. Ulotki nadal są jednym z najskuteczniejszych narzędzi przyciągania uwagi odbiorcy. Trudno jest znaleźć firmę, która ich nie posiada. Ulotka może być skuteczna

Finanse

Branża ubezpieczeniowa inwestuje w nowe technologie

Aplikacje mobilne w ubezpieczeniach powoli stają się standardem w zachodniej Europie. Polski rynek ma wiele do nadrobienia. Wciąż tylko niewielki odsetek ubezpieczycieli udostępnia swoim klientom takie narzędzia. A przykłady z krajowego rynku pokazują,

Finanse

Małe firmy widzą swoją przyszłość optymistycznie

Połowa mikro- i małych firm spodziewa się, że w I półroczu ich sytuacja będzie stabilna. W pozostałych firmach delikatnie przeważają optymiści, choć wyjątkiem jest tu branża handlu. Co trzeci przedsiębiorca w tym sektorze

Wiadomości

Polacy nie chcą się zapożyczać na organizację świąt

Boże Narodzenie jest najbardziej lubianym przez Polaków świętem religijnym. Obchodzić je będzie w tym roku 94 proc. z nich. Na organizację świąt planują wydać średnio 820 zł. Zdecydowana większość pokryje wydatki z własnych oszczędności,

Wiadomości

Firmy pośrednictwa finansowego przedstawiły swoje propozycje regulacji rynku

Ustawa o kredycie hipotecznym i nadzorze nad pośrednikami finansowymi może doprowadzić do likwidacji pośrednictwa kredytowego w Polsce – oceniają firmy z branży. Jako alternatywę dla zakazu prowizji od banków postulują m.in. rozdzielenie pośrednictwa i doradztwa kredytowego oraz wprowadzenie

Finanse

Już ponad jedna piąta transakcji wymiany walut odbywa się w internecie

Branża e-kantorów, której roczne obroty szacowane są na ok. 30 mld zł, wciąż się dynamicznie rozwija. Już ponad jedna piąta transakcji odbywa się w internecie, z czego dwie trzecie dotyczy pary euro/złoty.